Inne posty

Lawenda – historia zapachu

Początki uprawy lawendy sięgają czasów starożytnych. Roślina ta była najbardziej znana wśród mieszkańców krajów śródziemnomorskich i wykorzystywana przez nich po przetworzeniu do balsamów, kosmetyków, leków, a nawet w kuchni. Grecy najbardziej cenili lawendę za jej właściwości smakowe i kosmetyczne, a w szczególności za miód, który można było z niej pozyskać. Rzymianie lubowali się w olejkach używanych do kąpieli i to im zawdzięczamy dzisiejszą nazwę lawenda, która powstała od czasownika lavare, czyli myć się. Anglicy zaś docenili ją za niezwykłe aromaty i zaczęli tworzyć pachnidła.

Lawendę za niesamowity zapach doceniły już nawet nasze prababcie, które zawsze miały ją w swoim domu. Materiałowe woreczki napełniały suszem, a następnie wkładały do szaf, kufrów i komód. Aromat wydobywający się z nich otaczał swoją wonią ubrania ,a przy okazji zabijał bakterie jak i odstraszał nieproszone owady. Nasze prababcie tę niesamowitą roślinę wykorzystywały również do pielęgnacji cery. Wyciąg z kwiatów lawendy lekarskiej pomagał zachować młodą i świeżą skórę twarzy oraz szyi. Działała również przeciwtrądzikowo, antyseptycznie i regenerująco na naskórek.

Dziś lawenda uwielbiana jest za swoje liczne właściwości lecznicze i niesamowity zapach. Najbardziej popularną formą jest olejek, często dodawany przez kosmetologów i perfumiarzy do mydeł, wód toaletowych, żeli czy oliwek. Zapach lawendy uspokaja nerwy, działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. To jeden z najcenniejszych aromatów z różnorodnymi właściwościami terapeutycznymi. Olejek lawendowy łagodzi lęki, zmęczenie, irytację, bezsenność, ociężałość umysłową, nadciśnienie, otyłość, problemu menopauzy, cellulite, żylaki, katar, grypę, stany zapalne skóry, a nawet rozstępy. Jej motyw często powielany jest na różnych elementach dekoracyjnych tworzonych specjalnie do domu, takich jak deski do krojenia, donice, pudełka.

Inne posty