Kawa czy herbata?

Angielska tradycja popołudniowej herbatki jest mi całkowicie obca. Nie należę do fanów tego naparu
i nie dam się przekonać, że ma do zaoferowania coś więcej niż filiżanka mocnej, pachnącej, świeżo zaparzonej kawy (smile). Sprawa ma się jednak inaczej z herbacianymi filiżankami. Tych porcelanowych cacek mam w nadmiarze. Z wielką czułością wypatruję ich na stoiskach handlarzy starociami. Zawsze znajdzie się jedna, która chętnie powędruje do mojego domu (smile). I raczej nie robi jej różnicy,
że zamiast herbatki sączyć z niej będę aromatyczną kawę w leniwe niedzielne poranki (wink).

A. {anjaoninteriors}

DSCF6405_Fotor_Fotor_Collage_Fotor