Przyszedł luty

No i mamy luty (smile). Zima w pełnej krasie, miło popatrzeć na śnieg dokoła i poczuć mróz na policzkach. Jeszcze milej wrócić do ciepłego domu, rozgrzać zmarznięte dłonie i nacieszyć oczy widokiem budzących się do życia żonkili. Nie bez powodu od połowy stycznia cebulki wiosennych kwiatów uśmiechają się do nas kusząco z kwiaciarnianych półek. Dzięki takim “energizerom” łatwiej wybiegać myślą do przodu i mieć pewność, że po każdej zimie nadejdzie w końcu wiosna (wink).

A. {anjaoninteriors}

3.01