Wszystkiego…

W trakcie sobotnich porządków jednym zgrabnym ruchem ręki udało mi się stłuc szybkę opartego tymczasowo o ścianę obrazka. Podniosłam go z podłogi, postawiłam na stojącym obok fioletowym taborecie i bardzo mi się spodobało to zestawienie. Przypomniało mi też o zdjęciu, które zrobiłam już dawno temu, pewnie późną wiosną. I tak oto, wraz z najlepszymi życzeniami dla wszystkich Pań… ślę róże, bratki, piwonie i motyle (smile).

A. {anjaoninteriors}

7.03