Światło na metry

O dziesięciometrowym  sznurze z lampkami marzyłam odkąd zobaczyłam je w pachnącym nowością katalogu producenta. Toczyłam batalię między sercem z rozumem…bo gdzież ja znajdę przestrzeń do zaprezentowania ich w pełnej okazałości. Widziałam te lampki wszędzie…w mieszkaniach blogerów, anonsach skandynawskich agencji nieruchomości, które śledzę nałogowo i (co najgorsze) w internetowych sklepach. Walczyłam z pokusą kilka miesięcy aż w końcu doczekałam się promocji tak atrakcyjnej, że żal było nie ulec (smile). I oto są i cieszą moje oczy. Na razie znalazły miejsce w pustym kącie i wiszą sobie na karniszu, który zasłon raczej nieprędko się doczeka (wink).

A. {anjaoninteriors}

xx (1)