Portret

Jakiś czas temu spodobały mi się bardzo czarno-białe portrety. Nie miałam pomysłu gdzie nabyć takowy w słusznych rozmiarach…do czasu kiedy wypatrzyłam tegoroczną edycję pewnego znanego kalendarza. Zostałam nim szczęśliwie obdarowana i tak oto w moich rękach znalazła się nie jedna,
ale aż tuzin fotografii. Zdjęcie firmujące marzec, spodobało mi się wyjątkowo. Czekałam więc cierpliwie a ledwo ubiegły miesiąc dobiegł końca, oprawiłam je w ramę i zawiesiłam w sypialni  (smile). Jak się znudzi, czego raczej nie zakładam, mam do dyspozycji jedenaście innych (wink).

A. {anjaoninteriors}

7.04 (1)