Miejska turystka

Z powodów różnych długi weekend spędziłam rozkoszując się urokami własnego miasta. Mogłabym narzekać, jęczeć i zły los przeklinać…ale tak nie będzie. Bo nieważne gdzie się jest, ważne że potrafimy skorzystać z sytuacji najlepiej jak się da. Zapewniam Was, że i we własnym mieście można poczuć się jak turysta, zjeść obiad gdzieś, gdzie jeszcze się nie jadło, usiąść w parku z książką zachowaną właśnie na taki czas, zrobić drobne (wink) zakupy wyłącznie dla przyjemności i wrócić do domu tramwajem z bukietem pachnącego groszku. A wieczorem kolacja przy stole nakrytym jak w najlepszej restauracji…kuchnia grecka, włoska, indyjska…cokolwiek chcesz (smile).

A. {anjaoninteriors}

DSCF7321_Fotor_Collage